Miłosierny Ojcze, staję przed Tobą z prawdą o sobie. Nie chcę zaprzeczać temu, co było złe, ani bez końca karać siebie za przeszłość. Pomóż mi odróżnić skruchę prowadzącą ku życiu od oskarżenia, które odbiera nadzieję.
Przepraszam za popełnione zło i proszę o przebaczenie. Daj odwagę wyznania grzechów, przeproszenia skrzywdzonych i uczciwego naprawienia tego, co jeszcze można naprawić. Strzeż mnie przed wymuszaniem na innych natychmiastowego pojednania.
Jezu, naucz mnie przyjąć Twoje miłosierdzie również po spowiedzi, gdy powracają dawne oskarżenia. Pomóż nie obciążać się winą za cudze wybory i za krzywdę, której sam doświadczyłem. Prowadź do mądrej pomocy, jeśli uporczywy lęk nie pozwala odzyskać pokoju.
Chcę uczyć się dobra, a nie żyć wyłącznie pamięcią błędu. Daj mi serce pokorne, odpowiedzialne i zdolne przyjąć nowy początek. Amen.