Jezu ukrzyżowany, stoję przed Tobą z tym, co umiem nazwać, i z tym, dla czego brakuje słów. Dziękuję za Twoją miłość, która nie cofa się przed ludzkim odrzuceniem. Przyjmij mój żal za krzywdy, do których sam się przyczyniłem.
Powierzam Ci ludzi poniżanych, torturowanych, opuszczonych i niesprawiedliwie osądzonych. Niech nie zabraknie im obrońców i pomocy. Zachowaj mnie od obojętnego patrzenia na cudze cierpienie.
Panie, nie rozumiem całej tajemnicy krzyża. Chcę jednak pozostać przy Tobie i uczyć się miłości, która szanuje prawdę, bierze odpowiedzialność za zło i nie odpowiada nienawiścią. Zmiłuj się nad nami. Amen.