Jezu, powierzam Ci osoby, które dziś nie mają bezpiecznego miejsca na noc. Tych, którzy marzną, chorują i obawiają się kolejnego dnia. Proszę o schronienie, posiłek, potrzebne leczenie i dobrych ludzi, którzy pomogą im odzyskiwać oparcie.
Strzeż nas przed pogardą i łatwym osądem cudzej historii. Pomóż pomagać mądrze, we współpracy z osobami i organizacjami znającymi sytuację. Daj wytrwałość pracownikom schronisk, wolontariuszom i wszystkim, którzy budują drogi powrotu do samodzielności.
Panie, niech nikt nie zostaje niewidzialny. Pokaż mi konkretny sposób pomocy na miarę moich możliwości i ucz szacunku w każdym spotkaniu. Amen.