Eucharystia · Meksyk, 2006
Tixtla. Gdy znak na Hostii prowadzi do pytania o miłość
Czerwony ślad na konsekrowanej Hostii, rekolekcje w Meksyku i historia, która przekroczyła granice jednej parafii. Tixtla kieruje nas ku samemu sercu Eucharystii — ku Chrystusowi, który daje siebie człowiekowi.

W niedzielę łatwo myśleć o tym, co jeszcze trzeba zrobić. Nawet w kolejce do Komunii możemy układać w głowie dalszą część dnia. Historia Tixtli zatrzymuje ten bieg. Zaprasza, by słowa „Ciało Chrystusa” usłyszeć z nową uwagą i odpowiedzieć na nie całym sobą.
21 października 2006 roku
Wystawa cudów eucharystycznych związana z dziedzictwem św. Carla Acutisa opisuje wydarzenie z Tixtli w meksykańskim stanie Guerrero. Podczas celebracji eucharystycznej związanej z rekolekcjami zauważono czerwonawą substancję na konsekrowanej Hostii. W relacji pojawiają się ks. Leopoldo Roque, proboszcz parafii św. Marcina z Tours, ks. Raymundo Reyna Esteban oraz siostra zakonna pomagająca przy udzielaniu Komunii. To ona zwróciła uwagę kapłanów na Hostię.
Opis wystawy prowadzi następnie przez badania organizowane w latach 2009–2012. Plansza podaje rozpoznanie ludzkiej krwi grupy AB oraz struktur odpowiadających mięśniowi sercowemu. Są to wyniki relacjonowane w tym materiale źródłowym; przywołujemy je w jego brzmieniu i zakresie.
Cytuję · wystawa cudów eucharystycznych · tłumaczenie własne z angielskiego„Tkanka odpowiada mięśniowi serca”.
Zatrzymać wzrok — a potem otworzyć serce
Obraz Hostii z czerwonym śladem potrafi silnie poruszyć. Warto pozwolić temu poruszeniu stać się początkiem modlitwy. Możemy zapytać o własną wdzięczność, o sposób przyjmowania Komunii, o czas, jaki oddajemy Jezusowi pośród codziennego pośpiechu.
To jest już osobista odpowiedź wiary. Historia odległego miejsca staje się bliska, gdy uświadamiamy sobie, że Eucharystia dotyczy również naszego domu: zmęczonych rodziców, osoby żyjącej samotnie, człowieka wracającego po trudnym tygodniu pracy. Każdy z nas może przyjść z prawdą o swoim życiu.
Miłość, która ma dalszy ciąg
Przed Najświętszym Sakramentem przynosimy Chrystusowi także te relacje, których nie potrafimy naprawić własnymi siłami. Nieraz chcielibyśmy od razu poczuć ulgę. Modlitwa może jednak zacząć się od bardzo prostego wyznania: Panie, jestem zmęczony. Pomóż mi kochać cierpliwiej. Naucz mnie słuchać.
Po wyjściu z kościoła przychodzi czas na konkret. Może będzie nim spokojniejsza odpowiedź domownikowi, rezygnacja ze złośliwego komentarza albo odwiedziny u kogoś, kto od dawna czeka. Takie gesty kosztują. Właśnie w nich odsłania się, jak wiele miejsca dajemy miłości przyjętej na Eucharystii.
Nie odkładaj tego spotkania
Nie musisz jechać do Meksyku, aby uklęknąć przed Jezusem. Sprawdź godziny adoracji w swojej okolicy. Przyjdź choć na kilka minut. Jeśli trudno ci zebrać myśli, pozostań w ciszy. Jeśli potrzebujesz pojednania, poszukaj możliwości spowiedzi i spokojnej rozmowy z kapłanem.
Tixtla może poruszyć twoją wyobraźnię. Pozwól, żeby poprowadziła również twoje kroki — do kościoła, do modlitwy, do drugiego człowieka. Odpowiedź zaczyna się dzisiaj.