Modlitwa i życie duchowe
Czyściec — tęsknota, którą powierzamy miłosierdziu
Święta Faustyna zapisała, że najgłębszym cierpieniem dusz czyśćcowych jest tęsknota za Bogiem. Jej słowa zapraszają do modlitwy i do odkrycia nadziei: możemy powierzać naszych zmarłych Temu, którego miłość oczyszcza i prowadzi do pełni życia.
Chleb-Życia.pl · Śladami św. Faustyny
Czyściec — tęsknota, którą powierzamy miłosierdziu
Święta Faustyna zapisała, że najgłębszym cierpieniem dusz czyśćcowych jest tęsknota za Bogiem. Jej słowa zapraszają do modlitwy i do odkrycia nadziei: możemy powierzać naszych zmarłych Temu, którego miłość oczyszcza i prowadzi do pełni życia.

Są imiona, które wypowiadamy ciszej niż inne. Wracają przy rodzinnym stole, podczas odwiedzin na cmentarzu, w chwili, gdy chcielibyśmy jeszcze raz usłyszeć czyjś głos. Razem ze wspomnieniem rodzi się pragnienie: żeby ukochany człowiek był już szczęśliwy przy Bogu. Modlitwa pozwala zanieść to pragnienie przed Chrystusa.
Tęsknota opisana przez św. Faustynę
W zapisie nr 20 „Dzienniczka” Faustyna opowiada o doświadczeniu, podczas którego Anioł Stróż prowadził ją pośród cierpiących dusz. Opisuje ogień, ich gorącą modlitwę oraz własne pytanie o największe cierpienie. W odpowiedzi słyszy, że:
„największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem”
Św. Faustyna, „Dzienniczek”, nr 20 — fragment odpowiedzi zapisanej przez świętą.
W tej samej relacji wspomina Maryję, nazywaną przez dusze Gwiazdą Morza, i przynoszoną przez Nią ulgę. Zapis kończy się świadectwem bliższej więzi Faustyny z duszami cierpiącymi. Czytając te słowa jako jej duchową relację, możemy zatrzymać się przy zawartym w nich wezwaniu do troski o zmarłych.
Tęsknota za Bogiem kieruje myśl ku spotkaniu, na które człowiek czeka całym sobą. Dla nas może być również pytaniem o dzisiejsze życie: czy znajduję czas dla Boga? Czy pozwalam Mu porządkować moje serce, uzdrawiać urazy i uczyć mnie miłości?
Oczyszczenie na drodze do radości
Katechizm w punktach 1030–1032 wyjaśnia, że ludzie umierający w łasce i przyjaźni z Bogiem, którzy potrzebują jeszcze oczyszczenia, mają pewność zbawienia. Przygotowują się do pełnego udziału w radości nieba. Ta pewność pozwala mówić o czyśćcu z powagą i nadzieją.
Benedykt XVI w encyklice „Spe salvi”, w punkcie 47, rozważa oczyszczenie w świetle spotkania z Chrystusem. Jego miłość odsłania prawdę o człowieku, przemienia i uzdrawia. Papież podkreśla zarazem, że tego przemieniającego spotkania nie da się mierzyć ziemskim zegarem. W centrum tej refleksji pozostaje Zbawiciel, któremu możemy ufać.
Przed Bogiem stajemy z całym naszym życiem: dobrem, słabością, zranieniami, niedokończonym uczeniem się miłości. Dlatego tak wiele znaczy myśl, że Jego miłosierdzie sięga również tego, czego sami nie potrafimy już naprawić.
Miłość wyrażona w modlitwie
W punkcie 48 „Spe salvi” papież przypomina o głębokiej więzi między ludźmi, która pozwala nieść pomoc zmarłym przez modlitwę. Katechizm wskazuje szczególnie na Ofiarę Eucharystyczną, a także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne podejmowane w ich intencji.
Możemy więc zamówić Mszę Świętą za bliską osobę i uczestniczyć w niej z wiarą. Odmówić za nią Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Pomóc potrzebującemu, ofiarowując ten dobry czyn w jej intencji. Przy okazji nawiedzenia cmentarza znaleźć chwilę skupienia i rzeczywiście powierzyć zmarłego Panu.
Taką pamięć warto włączyć w zwyczajne życie rodziny. Wieczorem wymienić imię babci, przyjaciela, dawnego sąsiada. Wspomnieć także tych, których nikt już nie odwiedza. Mała modlitwa wypowiedziana z miłością może stać się stałym gestem wierności.
Powierzyć ich Jezusowi
Relacja Faustyny prowadzi ku bardzo prostemu czynowi: możemy dziś uklęknąć i pomodlić się za kogoś, kogo kochamy. Wypowiedzieć jego imię bez pośpiechu. Podziękować za otrzymane dobro i prosić o pełnię życia przy Bogu.
Jezu miłosierny, powierzamy Ci naszych zmarłych. Oczyść ich swoją miłością i przyjmij do radości Twojej obecności. Nam daj serca wierne w modlitwie, gotowe przebaczać i pamiętać o tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Amen.