Blog
Herkenrode, 1317. Do chorego ksiądz wrócił z inną Hostią
Co stało się z człowiekiem, do którego ksiądz przyszedł z Komunią? Oglądając planszę o cudzie eucharystycznym w Herkenrode, łatwo przeoczyć właśnie jego. Wystawa św. Carla Acutisa prowadzi nas za niezwykłą Hostią do opactwa. Dawny przekaz z Flandrii na chwilę zawraca: pokazuje kapłana, który jeszcze raz przekracza próg domu chorego.
Co stało się z człowiekiem, do którego ksiądz przyszedł z Komunią? Oglądając planszę o cudzie eucharystycznym w Herkenrode, łatwo przeoczyć właśnie jego. Wystawa św. Carla Acutisa prowadzi nas za niezwykłą Hostią do opactwa. Dawny przekaz z Flandrii na chwilę zawraca: pokazuje kapłana, który jeszcze raz przekracza próg domu chorego.

Najpierw była prośba człowieka z Viversel
Według planszy wystawy 25 lipca 1317 roku w Viversel, na terenie dzisiejszej Belgii, wezwano proboszcza do ciężko chorego parafianina. Przy wejściu kapłan postawił na stole torbę z naczyniem, w którym niósł konsekrowaną Hostię. Sam poszedł wysłuchać spowiedzi. Jeden z domowników miał wtedy otworzyć naczynie i sięgnąć do środka, po czym odłożyć wszystko na miejsce.
Gdy proboszcz wrócił do stołu, zobaczył, jak podaje wystawa, że Hostia jest zakrwawiona i przylgnęła do płótna na dnie naczynia. Udał się po radę do sąsiedniego proboszcza. Zgodnie z tą relacją 1 sierpnia Hostia trafiła do opactwa Herkenrode. Po okazaniu jej zgromadzonym świadkowie mieli zobaczyć na niej oblicze Chrystusa w koronie cierniowej.
Cytuję: „the Host stained with blood”. Tłumaczenie własne: „Hostię splamioną krwią”. Źródło: wystawa św. Carla Acutisa, plansza Herkenrode-Hasselt, środkowa kolumna.
Szczegół zachowany w opowieści z 1620 roku
Augustianin Matthias Pauli opisał tę tradycję w 1620 roku, ponad trzysta lat po dacie przypisywanej wydarzeniu. W udostępnionym przez bractwo w Hasselt tekście, w punkcie szóstym, jest szczegół nieobecny na planszy: kapłan miał odnieść niezwykłą Hostię do kościoła, zabrać inną i wrócić do parafianina. Chory przyjął Komunię.
To dwa przekazy o miejscowym kulcie. Wystawa mówi o obliczu w koronie cierniowej, a Pauli opisuje postać młodzieńca w jaśniejącej koronie. Warto zostawić te różnice widoczne. Ani plansza, ani późniejszy opis nie dają podstaw, żeby przedstawiać wydarzenie jako wynik współczesnych badań. W historii kultu można natomiast wskazać konkretne miejsce: w 1804 roku relikwię przeniesiono do kościoła św. Kwintyna w Hasselt.
Drzwi, do których możemy dziś zapukać
Zatrzymajmy się przy tej drugiej Hostii. W dawnej opowieści to z nią kapłan wraca do łóżka chorego. Nie opisano na niej żadnego niezwykłego znaku. A przecież parafianin, który o własnych siłach nie mógł już pójść na Mszę, otrzymał to, o co prosił: samego Chrystusa w Komunii.
Bywa, że czyjąś nieobecność w kościele zauważamy tylko przez pierwszą niedzielę. Potem przyzwyczajamy się do wolnego miejsca. Jeśli w czasie lektury przyszła ci na myśl konkretna osoba, zadzwoń do niej. Zacznij od pytania, jak minął jej dzień. Jeśli tęskni za Komunią, możesz zaproponować, że pomożesz ustalić z parafią termin odwiedzin. Niech sama powie, czego potrzebuje.
Jezu, wspomnij dziś na tych, którzy słyszą dzwony na Mszę, ale nie mogą wyjść z domu. Pomóż mi znaleźć czas, żeby do kogoś z nich pójść. Amen.