Matko Boża Licheńska, powierzam Ci cierpienie, o którym trudno mi mówić. Nie zawsze umiem modlić się spokojnie. Czasem mam w sobie tylko zmęczenie, żal i pytanie, jak przejść przez następny dzień.
Proś Jezusa, aby nie zabrakło mi potrzebnej pomocy. Przyprowadź ludzi, którzy potrafią wysłuchać bez szybkiego osądu i pouczeń. Ucz mnie przyjmować ich obecność, a kiedy sam spotkam kogoś cierpiącego, daj mi podobną delikatność.
Maryjo, nie proszę o piękne słowa zamiast prawdy. Pomóż mi powierzyć Bogu także to, czego nie rozumiem, i odnaleźć tyle nadziei, ile potrzebuję na dzisiaj. Amen.