Miłosierny Jezu, męczy mnie ciągłe rozważanie, czy wszystko zrobiłem dobrze i czy na pewno otrzymałem przebaczenie. Przyjmij mój lęk. Pomóż odróżniać rzeczywistą odpowiedzialność od natrętnych wątpliwości, które nie chcą ucichnąć.
Daj mi stałego, mądrego spowiednika i zaufanie do uzyskanych wskazówek. Jeśli potrzebuję również pomocy psychologicznej lub lekarskiej, dodaj odwagi do jej przyjęcia. Strzeż przed szukaniem kolejnych zapewnień, które przynoszą ulgę tylko na chwilę.
Panie, ucz mnie opierać się na Twoim miłosierdziu, a nie na niemożliwej pewności każdego uczucia. Pomóż podejmować zwykłe obowiązki i pozostawiać bez odpowiedzi pytania, które jedynie podtrzymują lęk. Amen.